Twarzy użyczyła Kaya Scodelario Motto: "Kurwa mać, żyje się tylko raz, więc trzeba żyć z fasonem."
Imię i nazwisko: Freysdal de Bast
Tytuł: W uznaniu za swe dokonania w gronie najróżniejszej maści marginesu społecznego panna de Bast zasłużyła sobie na tytuł najgorszej z najgorszych.
Płeć: Kobieta
Wiek: 1 stycznia, Wiek Kapitulacji Wieszczów (28 lat)
Pochodzenie: Frey pochodzi z prowincjonalnego dworu w pobliżu Czerwonej Warowni, należącego do głowy pomniejszego rodu, jej ojca, Arthura de Bast.
Organizacja: Kobieta ta od zawsze sama jest sobie panem i władcą, nie zamierza nikomu podlegać, toteż nie przynależy do żadnej organizacji.
Zwierzak: Jeśli ulubiony sztylet, Zmrok można podciągnąć pod pupilka, tak, oto i on.
Głos: Natalie Dormer
Rodzina:Nathalia de Bast - matka kobiety, zmarła w połogu, wcześniej wydając na świat trzecie, najmłodsze dziecko, które urodziło się jednak martwe. Byłaby to trzecia córka. Niewiele kobietę, wtedy jeszcze właściwie dziecko odeszła śmierć matki.
Arthur de Bast - jedyny członek rodziny, który cokolwiek znaczył dla kobiety. A mówiąc konkretniej, gardziła nim, jego słabością i tchórzostwem. Po śmierci ukochanej żony popełnił samobójstwo, pozostawiając dwie osierocone córki samym sobie.
Rosalie de Bast - zupełnie obojętna Freysdal, młodsza siostra. Nieodrodna córa rodu, honorowa i dumna ponad wszystko. Po śmierci rodziców, jeszcze jako chłystek, Frey sprzedała ją za mieszek srebra nielegalnym handlarzom niewolników, nie dba o jej los, niech sobie zdycha.
Relacje: Na tę chwilę okrągłe zero.
Aparycja: Freysdal jest, szczupłą niewysoką kobietą o jasnej cerze, jej ciało pokrywa wiele najróżniejszych blizn ze starych czasów. Nie brak jej kobiecych krągłości, co nierzadko zwykła wykorzystywać do własnych celów, jakoś trzeba sobie radzić. Na owalnej twarzy osadzony jest niewielki, lekko zadarty i pokryty piegami nos, które tylko dodają jej uroku, chociażby właśnie odbierała życie głowie państwa. Wyniosłe, lodowate spojrzenie błękitnych oczu przeszywa na wskroś, przy pomocy iluzji zwęziła sobie źrenice, by wizualnie upodobnić je do kocich. Kąciki półpełnych, różowawych ust wiecznie uniesione są w drwiącym półuśmiechu, który potrafi jednak zdawać się w tak do złudzenia szczery i promienny, gdy właścicielka tego zapragnie. Ciemne włosy falami spływają na plecy kobiety, okalając tą specyficznie piękną twarz. Ma lekko spiczaste uszy, w tym jedno przekłute w dwóch miejscach. Zwykła ubierać czarny kaftan z garbowanej skóry i takie same rękawiczki bez palców. Nogawki ciemnych spodni przytrzymywanych na biodrach pasem z rodowym herbem de Bast jako klamrą wsunięte są w wysokie buty. Ukrywa twarz pod kapturem długiego, sięgającego kostek płaszcza, gdyż za jej łeb wyznaczane są zawrotne sumy.
Charakter: Frey ma szczególną, barwną, więc dość mocno wyróżniającą się z tłumu osobowość, można ją nazwać wręcz ekscentryczną. Zdaje się kochać równie mocno i gorąco jak inni, lecz jest to jedynie złudne poczucie, nigdy nie odczuła wzlotów i upadków towarzyszącym miłości, czy chociaż zakochaniu, bo, na litość boską, to dwie zupełnie różne rzeczy, nauczmy się je rozróżniać. Nienawidzi. Nienawidzi tak silnie, że nie da się tego określić słowami. Czuje nienawiść do wszystkiego i wszystkich, to jedyne w pełni, a nawet zbyt rozwinięte uczucie, ono przesiąkło ją do szpiku kości, wchłonęła je jak gąbka, nie pozostawiając ani kropli. Nienawiść zatruła jej umysł już dawno temu, biorąc we władanie pozostałości jej własnego ja. O tak, nienawidzi całego tego parszywego świata. Niesamowicie przebiegła, bez przerwy kombinuje, uwielbia to. Rozumie pojęcie empatii, jednak trudno nazwać ją empatyczną w jakikolwiek sposób, nie potrafi, a właściwie nie próbuje współczuć, każdy jej kontakt z innymi ma określony cel. Potrafi pomóc w każdej sytuacji, jednak kiedyś będzie oczekiwać za tą pomoc zapłaty, jednocześnie sprawiając wrażenie altruistki, którą absolutnie nie jest i nigdy nie będzie. Trudno liczyć u niej na wzajemność, nie przyjmuje pomocy od nikogo, jest samowystarczalna i taka też zostanie. Patologiczny wręcz kłamca, łga niemal w każdym momencie swojego życia i robi to doskonale, nie odczuwając przy tym żadnych wyrzutów sumienia, a przeciwnie, przemożną satysfakcję. Można nawet powiedzieć, że życie tej uroczej pani jest zbudowane na nieustannym kłamstwie. Ogromna manipulantka, bez problemu chadza do łóżka, jeśli może tym coś osiągnąć, gdyż wyznaje zasadę "cel uświęca środki". Wielu na głos nazywa przyjaciółmi, jednak w domowym zaciszu i jedynie własnym towarzystwie wyśmiewa ich i drwi, choć przy nich pozostaje do bólu przekonująca. Łatwo dostosowuje się do otoczenia, przyjmując coraz to nowe osobowości. Nierzadko jest niepoważna, traktuje całe życie jak grę, nie przejmując się większością uznawanych norm. W końcu co jest złego w śmiechu i żartach na pogrzebie? Nie rozumie niektórych, zupełnie naturalnych emocji i zachowań, niesamowicie ją dziwią, jako, iż przez większość życia trzymała się z dala od innych. Mimo zwykle przyjaznego przynajmniej z pozoru usposobienia jest dość nieprzewidywalna, może nagle wpaść w gniew lub wybuchnąć śmiechem, zupełnie niespodziewanym w danej sytuacji, szybko zmienia zdanie i ma problemy z ostatecznym podejmowaniem decyzji. Ma wysokie mniemanie o sobie, myśli o swojej osobie tylko i wyłącznie w superlatywach, nie przyjmuje do wiadomości jakiejkolwiek, podpartej nawet najbardziej wiarygodnymi faktami krytyki. Wykazuje skłonności narcystyczne, chętnie stawia się na piedestale, ponad wszystkimi innymi. Z chęcią słucha innych i dowiaduje się o nich możliwe jak najwięcej, lecz sama odgradza się niewidzialną barierą, nigdy nie opowiada o sobie, czy swojej przeszłości. Jeśli już o niej mówi, to tylko to, co jej się podoba, czyli właściwie same kłamstwa. Mimo swojego, no cóż, niewielkiego i dość rzadkiego przywiązania do kogokolwiek, jest chorobliwie zazdrosna o każdego, jednak nie ukazuje tego w szczególny sposób, a dusi w sobie. Charakteryzuje się niemal obsesyjnym perfekcjonizmem, zawsze wszystko musi być idealnie, jakikolwiek brak symetrii, czy chociaż zwykłego porządku w jej otoczeniu doprowadza ją do szału, jest też aż przesadnie punktualna. Cholernie trudno zdobyć jej zaufanie, jeszcze trudniej szacunek, potrafi napluć w twarz każdemu, czy to wieśniak, czy król. Nie nadaje się na powierniczkę sekretów, wykorzystuje powierzone informacje do własnych celów. Cholernie bezczelna i wulgarna, brak jej dobrego wychowania, choć nosi nazwisko szlacheckie. Z łatwością i niesłuchaną chęcią, pozbawia życia, toteż takim właśnie zajęciem się para. A ludzie których pozbawia życia? Niewielka strata.
Rasa: Najczystszej krwi Dunmer
Howrse: Mija700
środa, 27 grudnia 2017
Freysdal de Bast
Etykiety:
NOWA POSTAĆ
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Szablon wykonała prudence. z Panda Graphics.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz